Strategiczny dokument rzadko trafia do szuflady, ponieważ jest słaby. Trafia tam, ponieważ nikt już nie wie, która jego część wciąż jest aktualna. W momencie pisania każde założenie było gdzieś ugruntowane: rynek zachowywał się tak a tak, konkurent nie robił tego a tego, ta praca kosztowała tyle a tyle mocy przerobowej. Kilka kwartałów później część tych założeń po cichu przestała być aktualna, bez tego, że ktoś je formalnie wycofał. Sam dokument się nie zmienia. Rzeczywistość pod nim - tak. Ta rozbieżność jest tym, co zarząd odczuwa jako „plan już nie żyje", jeszcze przed tym, jak ktokolwiek zdoła wskazać, gdzie poszło nie tak.
Najbardziej niedoszacowana data ważności dotyczy obecnie AI. Nie dlatego, że AI figurowało w planie jako odrębny wątek, ale dlatego, że plan w sposób niewypowiedziany zakładał, kto wykonuje jaką pracę i ile czasu to zajmuje. Właśnie to założenie jest tym, w które AI już dziś wkracza, częściowo i nie wszędzie z tą samą prędkością. Dla części pracy zadanie może już być w dużej mierze przejęte. Dla innej części dzieje się to pod ludzkim nadzorem, który zatwierdza lub odrzuca z podaniem powodu. Dla trzeciej części praca pozostaje ludzka, z powodów, które różnią się w zależności od zadania. Plan, który w zeszłym roku liczył na stałą liczbę godzin biurowych na zadanie, które obecnie zostało częściowo przesunięte, po cichu liczy błędnie, nawet jeśli nikt nigdy nie skorygował tej liczby.
Różnica między firmami, które to śledzą, a firmami, które tego nie robią, rzadko leży w branży czy wielkości. Leży w tym, czy istnieje miejsce, w którym założenie jest okresowo weryfikowane, i czy jest ktoś, kto może powiedzieć, że dane założenie już nie jest ważne, bez tego, że zostanie to odczytane jako krytyka pierwotnej decyzji. Gdzie takiego miejsca nie ma, przestarzałe założenie po prostu zostaje w dokumencie, ponieważ nikt nie ma za zadanie go zrewidować. Gdzie takie miejsce istnieje, wygasłe założenie staje się punktem na agendzie, a nie zaskoczeniem po fakcie. Ta różnica jest organizacyjna, nie techniczna: dotyczy tego, kto ma jaki głos i kiedy, co szerzej opisuje jak zapobiec temu, by najgłośniejszy głos decydował, co AI przejmie najpierw.
Próba drukarska umieszcza dwa obrazy jeden przy drugim. Jeden pochodzi z zewnątrz: dane sektorowe, upływające terminy regulacyjne, publiczne sygnały o tym, co robią już konkurenci. Drugi pochodzi z wewnątrz: jak własny zespół zarządzający ocenia sytuację, niezależnie od siebie, przed tym, jak ktoś usłyszał resztę. Gdzie te dwa obrazy się rozjeżdżają, powstaje lista założeń, przy czym dla każdego założenia ustalone jest, kiedy zostało ostatnio potwierdzone. To jest szacunek, nie stwierdzenie z pewnością. Szacunek jest mniej wiarygodny, w miarę jak dane źródłowe są starsze, w miarę jak sektor raportuje mniej transparentnie, oraz w miarę jak założenie dotyka czegoś, co zespół zarządzający sam wie lepiej niż jakiekolwiek źródło zewnętrzne. Próba drukarska, która przy takich punktach mimo to sugeruje twardą liczbę, nie mówi nic. Wartość leży w uwidocznieniu, gdzie obraz z zewnątrz i obraz z wewnątrz się rozjeżdżają, nie w wyniku, który wymazuje całą niepewność.
Zarządy często mylą te dwie rzeczy, i właśnie tam plany zaczynają się rozjeżdżać. Ryzyko to coś, o czym wiadomo, że może się zdarzyć, i na co ma się gotową reakcję. Założenie to coś, o czym nie wie się już, że się je przyjmuje, aż ktoś zada to pytanie. AI przejmujące pracę zwykle należy do tej drugiej kategorii: nikt nie zdecydował, że założenie dotyczące potrzebnej mocy przerobowej ma wygasnąć, ono po prostu wygasło. Co to rozróżnienie znaczy w praktyce, opisano w jaka jest różnica między ryzykiem AI a założeniem AI. Kto traktuje te dwie rzeczy tak samo, zaczyna zarządzać założeniem jak ryzykiem, z planem reakcji na coś, o czym nikt już nie wie, czy jest jeszcze prawdziwe.
Niektóre rynki obecnie zmieniają się szybciej niż cykl, w którym zarząd rewiduje plan. Wtedy pytaniem nie jest, czy strategia wciąż jest prawdziwa w dniu, w którym została ustalona, ale czy jest prawdziwa w dniu, w którym ją Pan/Pani czyta. Ta sytuacja, i co z tym zrobić bez przepisywania całego planu od nowa, jest omówiona w co zrobić, gdy rynek zmienia się szybciej niż Pański/Pani plan. Nawet dobry zespół zarządzający może się w tym różnić: nie każdy widzi tę samą pilność, a co robić z członkiem zarządu, który nie podziela obrazu dotyczącego AI, to odrębne pytanie, którego nie rozwiązuje się większą siłą przekonywania, jak można przeczytać w co robić z członkiem zarządu, który nie podziela obrazu AI.
Ta strona dotyczy tego, czy założenie w strategicznym planie jest wciąż aktualne. Nie dotyczy tego, czy i w jaki sposób organizacja zatrudnia personel w wyniku tego wyniku. Ta decyzja należy do pracodawcy i wiąże się z własnymi wymogami ustawowymi; my dostarczamy obraz faktów, za pomocą którego można zweryfikować założenie, nie uzasadnienie decyzji personalnej.
Na pytanie, jaka praca w Pańskiej/Pani firmie może faktycznie zostać przejęta przez AI, nie można odpowiedzieć wyłącznie na poziomie strategicznym; na to pytanie odpowiada się per zadanie za pomocą skanu pracy FTE TO AI. Jeśli chce Pan/Pani najpierw wiedzieć, jak można sprawdzić, czy nasza strategia jest wciąż aktualna, zanim pójdzie Pan/Pani dalej, to dobry punkt wyjścia. Bezpośrednim pierwszym krokiem jest bezpłatna kontrola założeń: krótka runda, w której Pan/Pani wskazuje najważniejsze założenia i widzi dla każdego założenia, kiedy zostało ostatnio potwierdzone. Pełna próba drukarska, z obrazem z zewnątrz obok samodzielnego zestawienia zespołu zarządzającego, jest w budowie.
Stel uw vraag. Vaak zit de echte vraag een laag dieper — daar mag ik naar vragen.
Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.