Plan strategiczny zawiera zdania takie jak "ten proces wymaga wyspecjalizowanych ludzi" lub "to raportowanie zajmuje zespołowi tydzień". Te zdania były prawdziwe w momencie pisania. Nie stają się nieprawdziwe za naciśnięciem przycisku. Stają się nieprawdziwe, ponieważ AI gdzieś w ciągu ostatniego kwartału zaczęła przejmować zadanie, które wcześniej uznawano za stały element pracy, albo ponieważ to zadanie stało się częściowo przejmowalne przy zachowaniu ludzkiego nadzoru. Nikt nie usuwa tego zdania z planu. Ono tam wciąż stoi, a dyrekcja wciąż według niego działa, podczas gdy gruntu pod nim już się przesunął.
To jest zjawisko, o które tu chodzi: nie ryzyko, które się objawia, ale założenie, które w milczeniu traci swoją ważność. Różnica między tymi dwoma pojęciami tkwi w tym, co Pan/Pani musi z nimi zrobić, a jaka jest różnica między ryzykiem AI a założeniem dotyczącym AI rozwija ten temat dalej.
Zapisanie założenia w sposób, o który tu chodzi, nie polega na spisaniu opinii. Polega na odnotowaniu trzech rzeczy: co dokładnie założenie stwierdza, na podstawie jakiego faktu jest ono obecnie oceniane jako obowiązujące lub wygasłe, oraz kiedy ta ocena została ostatnio wykonana. Bez tej trzeciej pozycji lista założeń jest zdjęciem chwili, które w ciągu kwartału staje się równie mało znaczące jak plan, przy którym leży.
Powód, dla którego założenie wygasa, rzadko leży w jakimś ogłoszeniu. Leży w sumie małych sygnałów: dostawca dodaje funkcję, dzięki której zadanie jest częściowo automatycznie zatwierdzane, a nie wykonywane, konkurent usuwa funkcję bez wyjaśnienia, w sektorze zadania nadzorcze przesuwają się z wykonawczych na kontrolne. Każdy sygnał sam nic nie dowodzi. Razem tworzą ciężar dowodu, na podstawie którego można wycofać lub potwierdzić założenie. Jak często ten test powinien się odbywać, aby założenie mogło wciąż uchodzić za aktualne, to pytanie z własną odpowiedzią, rozwinięte w jak często założenie dotyczące AI musi być ponownie potwierdzone.
Różnica między firmami, które aktywnie śledzą swoje założenia, a firmami, które tego nie robią, rzadko tkwi w wiedzy o AI. Tkwi w tym, kto w ramach dyrekcji może uznać założenie za wygasłe. W jednej firmie jest to stała procedura: założenie jest okresowo testowane w oparciu o zewnętrzne dowody, niezależnie od tego, kto je pierwotnie wprowadził. W drugiej firmie założenie pozostaje w mocy, dopóki ktoś o wystarczającej wadze w zebraniu nie postawi go pod znakiem zapytania, a to następuje dopiero, gdy skutki są już widoczne.
Ten drugi wzorzec często wiąże się z tym, kto najgłośniej mówi o AI w sali dyrekcyjnej, a nie z tym, kto ma najbardziej aktualne dowody. jak zapobiec temu, by najgłośniejszy głos decydował, co AI przejmie najpierw opisuje, gdzie powstaje to zniekształcenie i jak zapisywanie właśnie przed tym chroni: założenie z terminem wygaśnięcia i regułą dowodową nie zależy od tego, kto jest najgłośniej przekonany.
Ten sposób zapisywania nie mówi, czy zadanie zostanie faktycznie przejęte, i nic nie mówi o tym, kiedy to się stanie. Nie mówi też niczego o tym, co firma powinna zrobić z tą informacją w zakresie personelu; to decyzja, dla której obowiązują własne wymogi prawne i która tu nie jest udzielana. Metoda nie daje też pewności co do własnej sytuacji firmy: zewnętrzne dowody -- dane sektorowe, regulacje, to, co konkurenci publicznie pokazują -- mówią, co stało się możliwe, nie co już się dzieje w tej konkretnej firmie.
Dlatego zapisywanie ma wartość tylko obok drugiego obrazu: jak sama dyrekcja ocenia, jakie zadania AI może przejąć, jakie są przejmowalne pod nadzorem, a jakie zostają pracą ludzką. Ten własny obraz jest drugą połową testu wytrzymałości. Gdy obraz zewnętrzny i własny obraz się rozchodzą, rzadko jest to znak, że ktoś się myli. Częściej wskazuje to na rzeczywistą różnicę w pozycji informacyjnej między członkami dyrekcji, a dlaczego obrazy w zespole dyrekcyjnym się rozchodzą pokazuje, skąd ta różnica się bierze.
Błąd, który najłatwiej popełnić, to używanie własnej organizacji jako jedynego źródła do określenia, czy założenie wciąż obowiązuje. Dyrekcja, która patrzy tylko do wewnątrz, rzadko widzi, jak szybko zmienia się świat zewnętrzny, właśnie dlatego że procesy wewnętrzne zwykle przesuwają się wolniej niż rynek wokół nich. Patrzenie na zewnątrz -- na to, co podobne firmy już zmieniły, czego już wymagają organy nadzoru, co jako funkcja już istnieje w oprogramowaniu -- to inny sposób pracy niż wnioskowanie z własnych planów. co oznacza myślenie outside-in w praktyce opisuje, jak to wygląda, bez zamieniania się w importowanie czyjejś strategii.
Leżące pod tym pytanie -- jaka praca w tej firmie może być rzeczywiście przejęta przez AI, jaka część pod nadzorem, a jaka część zostaje pracą ludzką -- jest odpowiadane zadanie po zadaniu w skanie pracy FTE TO AI.
Lista założeń nie zaczyna się od systemu. Zaczyna się od krótkiego, szczerego wyliczenia: jakie trzy lub cztery założenia niesie obecna strategia i kiedy ktoś ostatnio sprawdził, czy jeszcze się zgadzają. Kto nie umie na to odpowiedzieć, już tym samym wie coś istotnego.
Bezpłatny test założeń to krótka runda, w której Pan/Pani wskazuje swoje najważniejsze założenia i przy każdym z nich widzi, kiedy zostało ono ostatnio potwierdzone. Pełny test wytrzymałości, z danymi sektorowymi, zegarami regulacyjnymi i własnym obrazem zespołu dyrekcyjnego przedstawionymi obok siebie, jest w budowie.
Stel uw vraag. Vaak zit de echte vraag een laag dieper — daar mag ik naar vragen.
Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.