Bankier oceniający relację kredytową lub finansowanie pracuje ze strukturą kosztów jako prognozą. Nie jako zdjęciem z ubiegłego roku, lecz jako podstawą zdolności spłaty, która musi utrzymać się przez najbliższe lata. Jeśli ta struktura zmienia się, ponieważ część pracy jest wykonywana przez AI zamiast przez ludzi, zmienia się przewidywalność liczb, na których bankier opiera swoją ocenę. Jego ryzykiem nie jest to, że koszty spadają. Jego ryzykiem jest to, że ocenia strukturę kosztów, która już się przesuwa, podczas gdy raportowanie ma jeszcze starą formę.
Co bankier ma do zyskania jest prostsze: kredytobiorca, który może pokazać, jaka część kosztów stała się zmienna, ponieważ praca została przekazana AI, a jaka część pozostaje stała, ponieważ wymaga nadzoru lub jest pracą ludzką, daje mu strukturę, którą może przeliczyć. Niejasność w tej sprawie kosztuje go więcej niż niższa ocena. Niejasność kosztuje go zaufanie do resztki dokumentacji.
Pytanie bankiera nie dotyczy technologii. Pyta on: jaka część tej struktury kosztów podlega zmianie i czy ta zmiana już się dokonała, czy jest jeszcze oczekiwana? Pozycja kosztowa, którą przejęła AI, jest innym rodzajem pozycji kosztowej niż ta, która wciąż jest pracą ludzką: pierwsza może szybciej podążać za wolumenem, druga nie. Kto nie odróżnia tych dwóch kategorii w objaśnieniu do liczb, daje bankierowi strukturę, której nie może zważyć.
Odpowiedź, którą nie przyjmuje, to liczba bez uzasadnienia pochodzenia. "Koszty spadają, ponieważ pracujemy efektywniej" nie jest odpowiedzią, na której może się oprzeć ocena kredytowa. Jakie zadania zostały przejęte, z jakim nadzorem i od kiedy - to jest warstwa, której potrzebuje. Bez tej warstwy widzi trend bez przyczyny, a trendu bez przyczyny nie może wyekstrapolować.
W niektórych firmach to objaśnienie już istnieje: raportowanie dla finansujących rozróżnia koszty, które strukturalnie spadły, ponieważ zadanie jest teraz w dużej mierze wykonywane przez AI, od kosztów, które tylko przesunęły się w kierunku nadzoru zamiast wykonania. W innych firmach takiego objaśnienia nie ma, a spadek pozycji kosztowej jest zgłaszany jako wynik "efektywności" bez dalszego wyjaśnienia.
Różnica nie leży w rozmiarze firmy czy branży. Leży w tym, czy ktoś przy stole zarządu wyraźnie odrzucił założenie, na którym oparta była stara struktura kosztów. Struktura, w której pewne koszty budżetowano jako stałe, ponieważ zawsze były pracą ludzką, przestaje się zgadzać w momencie, gdy część tych zadań zostaje przekazana AI. Firmy, w których to zauważono i przeliczono, mogą to pokazać bankierowi. Firmy, w których tego jeszcze nie zauważono, pozostawiają w liczbach stare założenie, którego nikt nie wycofał.
Bankier najczęściej zderza się z dyrektorem komercyjnym. Ten patrzy na przychody i zdolność wzrostu i widzi w AI przede wszystkim przestrzeń: przetwarzanie większego wolumenu bez proporcjonalnego wzrostu kosztów. Bankier patrzy na to samo przesunięcie i widzi coś innego: strukturę kosztów, która stała się mniej przewidywalna, dopóki nie jest ustalone, jaka część została przekazana trwale, a jaka część znów stanie się pracą ludzką, gdy jakość nadzoru będzie tego wymagać. Wzrost oparty na niepotwierdzonym założeniu dotyczącym automatyzacji dla bankiera nie jest wzrostem, lecz ryzykiem, które jeszcze nie zostało nazwane.
Zderza się też z dyrektorem operacyjnym, który widzi przede wszystkim proces: zadania zostały przekazane, to działa, koniec. Bankier pyta o trwałość tego w dłuższej perspektywie czasowej niż zwykle ma w głowie dyrektor operacyjny. Co dziś działa przy obecnym poziomie nadzoru, może przy kolejnym skoku skali wyglądać inaczej, a bankier chce wiedzieć, czy ta różnica już została przemyślana.
Te zderzenia nie są sporem, który on sam rozstrzyga. Kto chce dostosować tę strukturę kosztów na podstawie tego, co przejmuje AI, ma do tego własne wymogi ustawowe, którym musi się poddać; bankier ocenia liczby, nie drogę do nich.
Pod wszystkimi tymi pytaniami leży jedno pytanie: jaka praca w tej firmie może być rzeczywiście przejęta przez AI, jaka część już odbywa się z nadzorem, a jaka część pozostaje pracą ludzką, dopóki nikt nie wykazał czegoś przeciwnego. To to samo pytanie, które pojawia się w pytaniu, na co zwraca uwagę cfo, gdy AI przejmuje pracę, w rozważaniu, które robi dyrektor komercyjny między założeniami wzrostu a automatyzacją, oraz w sposobie, w jaki przegląd strategii określa, kto powinien współdecydować o tych założeniach. Na to pytanie odpowiedzi udziela skan pracy FTE TO AI, dla każdego zadania, nie jako szacunek, lecz jako zliczenie.
Jeśli struktura kosztów przedstawiana bankierowi opiera się na założeniu dotyczącym pracy ludzkiej, które w międzyczasie się przesunęło, nie jest to szczegół na potrzeby kolejnego sprawozdania rocznego. Bezpłatna kontrola założeń to krótka runda, w której Państwo określają najważniejsze założenia leżące u podstaw strategii i przy każdym z nich widzą, kiedy zostało ono ostatnio potwierdzone. Pełna próba wytrzymałości, z samodzielnym wykresem zespołu zarządzającego obok obrazu z zewnątrz, jest w przygotowaniu.
Stel uw vraag. Vaak zit de echte vraag een laag dieper — daar mag ik naar vragen.
Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.