realtimestrategy Na listę oczekujących

Kennisbank

Czy Pański konkurent przesuwa się szybciej dzięki AI, czy tylko na to wygląda?

Widzi Pan/Pani coś u swojego konkurenta. Wakat, który znika, czas dostawy, który się skraca, zespół mniejszy niż w zeszłym roku, podczas gdy obrót pozostaje ten sam. Pytanie, które się wtedy nasuwa, nie jest nierozsądne: czy oni przesuwają się szybciej z AI niż my? Problem polega na tym, że to pytanie rzadko wraca z jednoznaczną odpowiedzią. To, co Pan/Pani widzi, jest skutkiem, nie przyczyną. A przyczyna jest właśnie tym, co musi Pan/Pani znać, aby wiedzieć, czy trzeba coś zrobić, czy po prostu pracować dalej.

Dlaczego sygnał z zewnątrz jest tak niejasny

Publiczne informacje o konkurencie składają się z fragmentów: nazw stanowisk na portalach z ogłoszeniami o pracę, czasów realizacji zgłaszanych przez klientów, wypowiedzi w raporcie rocznym, jednego ogłoszenia o automatyzacji. Każdy fragment jest prawdziwy, ale żaden fragment nie mówi Panu/Pani, czy chodzi o zadanie, które AI może przejąć, o zadanie z nadzorem człowieka na to nałożonym, czy o pracę, która pozostaje pracą ludzką i jest po prostu inaczej zorganizowana. Krótszy czas dostawy może być skutkiem zadania, które AI teraz w dużej mierze realizuje. Może to być też reorganizacja, która nie ma nic wspólnego z AI. Z zewnątrz te dwie sytuacje trudno rozróżnić.

Do tego dochodzi to, że samo pytanie jest często źle postawione. "Szybciej" nie jest punktem stałym, lecz różnicą między dwiema rzeczami w ruchu: tym, co w sektorze faktycznie się przesuwa, a tym, co Pańska własna organizacja z tego już uchwyciła. Kto patrzy tylko na konkurenta, przegapia połowę porównania.

Dwie strony, których Pan/Pani potrzebuje

Użyteczna odpowiedź wymaga dwóch obrazów obok siebie. Pierwszy jest zewnętrzny: co dzieje się w sektorze, jakie regulacje się zmieniają, jakie sygnały konkurencyjne są publicznie widoczne. Drugi jest wewnętrzny: co myśli własny zespół zarządzający, każdy z osobna, o tym, które zadania w firmie są jeszcze pracą ludzką, a które już przebiegają z AI i nadzorem. Te dwa obrazy rzadko się zgadzają. Często jeden dyrektor ocenia dział jako wciąż w pełni ręczny, podczas gdy inny wie, że tam już od pół roku system czyta razem z pracownikiem. Ta różnica, między tym co dzieje się na zewnątrz a tym, co myśli sam zespół wewnątrz, jest miejscem, gdzie znajduje się prawdziwa informacja. Nie w oddzielnym oglądaniu konkurenta.

Dlaczego niektóre firmy to już śledzą, a inne nie

Różnica nie leży w ambicji czy budżecie. Leży w tym, kto jest właścicielem założenia. W firmach, gdzie konkretna osoba, z nazwiskiem i funkcją, odpowiada za aktualność założenia dotyczącego własnej zdolności operacyjnej, przesunięcie zostaje szybko zauważone: ktoś widzi, że zadanie, które w zeszłym roku było jeszcze pracą ludzką, obecnie w większości przebiega z nadzorem, i zgłasza to. W firmach, gdzie nikt nie strzeże tego założenia, stara ocena pozostaje po prostu w mocy, aż ktoś przypadkiem natknie się na tę różnicę. To ostatnie jest sytuacją powszechną, nie wyjątkiem — kto strzeże założeń, jeśli nikt nie jest ich właścicielem opisuje, dlaczego tak często to się nie udaje.

Czego ta metoda nie potrafi

Warto tu wprost powiedzieć kilka rzeczy. Ta metoda nie podaje procentu, o jaki konkurent przesuwa się szybciej lub wolniej. Takich liczb nie można wiarygodnie ustalić na podstawie publicznych źródeł, a precyzyjny wynik byłby fałszywym poczuciem pewności. Co ta metoda daje, to wskazanie kierunku i miejsc, gdzie niepewność jest największa: przy zadaniach, o których nie istnieje publiczna informacja, lub w których sprawie własny zespół nie jest ze sobą zgodny, wynik jest słaby i tak też należy go traktować.

Wynik nie mówi też niczego, jeśli nie jest powiązany z datą. Założenie, które było prawdziwe w zeszłym roku, może już w tym kwartale być przestarzałe, właśnie dlatego że AI postępuje nierówno w zależności od zadania i sektora. Bez tej daty każdy wynik jest zdjęciem chwili, które wydaje się trwałym faktem — błąd, który dalej rozwija jak rozpoznać, że Pański plan opiera się na przestarzałych danych.

I trzecie ograniczenie: to porównanie dotyczy pracy, nie ludzi. Mówi ono coś o tym, które zadania mogą zostać przejęte przez AI, które mogą częściowo przebiegać z nadzorem, a które pozostają pracą ludzką. To, co pracodawca robi z tą informacją w odniesieniu do personelu, podlega jego własnym wymogom prawnym i jest sprawą pracodawcy, nie tej metody.

Co to przynosi, jeśli wszystko idzie dobrze

Gdy obraz z zewnątrz i samoocena z wewnątrz zostają położone obok siebie, nie powstaje ocena konkurenta, lecz lista założeń, w której widać, które jeszcze stoją stabilnie, a które zaczynają się chwiać. To inna rozmowa niż "oni są szybsi od nas". To rozmowa o tym, które założenie w Pańskim własnym planie opiera się na sytuacji, która już nie istnieje, a to jest właśnie rozmowa, którą prowadzi zarząd, gdy chce wiedzieć jak sprawdzić, czy nasza strategia jest jeszcze aktualna.

Podstawowe pytanie — jaka praca w tej firmie może być rzeczywiście przejęta przez AI, jaka praca przebiega z nadzorem, a jaka pozostaje pracą ludzką — jest odpowiadane zadanie po zadaniu za pomocą skanu pracy FTE TO AI.

Co może Pan/Pani teraz zrobić

Może Pan/Pani zacząć bez czekania na pełną wersję próbną, która jest jeszcze w budowie. Bezpłatne sprawdzenie założeń to krótka runda, w której Pan/Pani wskazuje swoje najważniejsze założenia strategiczne i przy każdym z nich widzi, kiedy zostało ostatnio potwierdzone. To nie jest ocena konkurenta ani porada, co należy zrobić. To pierwszy wgląd w to, co już się przesuwa w Pańskim własnym planie, podczas gdy Pan/Pani patrzy na zewnątrz, aby sprawdzić, czy inni idą szybciej.

Colossusde assistent van de strategische drukproef

Stel uw vraag. Vaak zit de echte vraag een laag dieper — daar mag ik naar vragen.

Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.